Dom to emocje, a nie kolejne wnętrze na Instagram
9 stycznia, 2026 2026-01-09 9:29Dom to emocje, a nie kolejne wnętrze na Instagram

Dom to emocje, a nie kolejne wnętrze na Instagram
167-metrowy dom w Dawidach Bankowych zaprojektowany przez Agnieszkę Balicką z pewnością nie jest kolejnym wnętrze z Instagrama. To przestrzeń zaprojektowana do bycia razem.
W Dawidach Bankowych, na obrzeżach Warszawy, powstał przykład architektury wnętrz opartej na relacji z miejscem, potrzebami domowników i spokojnym, a także ponadczasowym myśleniu o przestrzeni. Projekt autorstwa Agnieszki Balickiej z pracowni Balicka Design zamiast efektownych rozwiązań wybiera uważność. Na 167 m² zaplanowano dom dla czteroosobowej rodziny, w którym funkcjonalność i emocje idą w parze, a codzienność nie jest podporządkowana formie. Na pewno nie jest to też kolejne wnętrze z Instagrama.

Dawidy Bankowe to jedna z podwarszawskich miejscowości pełniących rolę „sypialni miasta”. Dawne pola uprawne ustępują tu nowej zabudowie, jednak natura wciąż pozostaje ważnym elementem krajobrazu.
Koniec szeregu bywa problemem – tu stał się przewagą
Zaprojektowany segment zajmuje ostatnie miejsce w szeregu, co zapewnia większą prywatność i otwartość na przyrodę. Bezpośrednio za działką płynie niewielka rzeczka, otoczona starym drzewostanem. To właśnie ten krajobraz stał się jednym z kluczowych punktów odniesienia w procesie projektowym i wyznaczył spokojny ton całej realizacji.
Brak bezpośredniego sąsiada z jednej strony i otwarcie na zieleń pozwoliły zaprojektować dom, który zdaje się oddychać. Widok na drzewa i naturalne otoczenie nie został potraktowany jako tło, lecz jako pełnoprawny element wnętrza – obecny w osi widokowej, w układzie pomieszczeń i w sposobie użytkowania przestrzeni. To dom, który naturalnie wycisza, bez potrzeby dodatkowych zabiegów.
Autorski styl zamiast etykiet – tak wygląda projektowanie szyte na miarę
Wnętrze nie poddaje się jednoznacznej klasyfikacji stylistycznej. Jest to autorski styl architektoniczny Agnieszki Balickiej, oparty na wieloletnim doświadczeniu i świadomym dystansie do chwilowych trendów. Projektantka konsekwentnie unika gotowych schematów, stawiając na projektowanie „szyte na miarę”, a więc wynikające z rozmów, obserwacji i realnych potrzeb domowników.


Dom w Dawidach Bankowych łączy zatem elementy ciepłego minimalizmu, klasycznych proporcji oraz subtelne odniesienia do filozofii wabi-sabi. Natomiast naturalne materiały, miękkie formy i delikatne niedoskonałości budują atmosferę autentyczności. To wnętrze spokojne, ale nie chłodne – eleganckie, lecz nie formalne.
Mieszkanie bez granic, czyli architektura wspierająca relacje
Budynek został przejęty w stanie deweloperskim, co umożliwiło kompleksowe zaplanowanie wszystkich trzech kondygnacji. Parter pełni funkcję strefy dziennej i został zaprojektowany jako serce domu, czyli miejsce codziennych spotkań, rozmów i wspólnych rytuałów. Salon płynnie łączy się z kuchnią i jadalnią, bez wyraźnych granic, które dzieliłyby domowników.
Istotnym elementem układu jest natomiast spiżarnia, wspierająca codzienną organizację, oraz gabinet pełniący jednocześnie funkcję pokoju gościnnego. Pierwsze piętro mieści strefę prywatną, zapewniającą wyciszenie i intymność. Poddasze zaplanowano jako przestrzeń pracy i rekreacji, a więc elastyczną, otwartą i gotową na zmieniające się potrzeby rodziny.


Najlepsze projekty zaczynają się od relacji
Projekt powstał z myślą o rodzinie 2+2. Każda z córek posiada własną, indywidualnie zaprojektowaną sypialnię, dopasowaną do jej wieku i charakteru. Główna sypialnia rodziców została połączona z prywatną garderobą, tworząc spokojną, wyciszoną strefę regeneracji.
Cały dom podporządkowano idei bliskości. Przestrzeń sprzyja wspólnemu spędzaniu czasu, ale pozwala także na chwilę samotności, bez poczucia izolacji.


Ważną rolę odgrywają detale, które nie dominują, lecz wspierają codzienne funkcjonowanie. Osprzęt elektryczny Gira jest dyskretnym, spójnym z estetyką wnętrza i jego spokojnym charakterem, elementem. Rozwiązania te przede wszystkim porządkują przestrzeń wizualnie, pozostając niemal niewidoczne. Nie odciągają uwagi od architektury wnętrza.
Największym luksusem w tym projekcie nie był budżet, tylko zaufanie
Proces projektowy przebiegał wyjątkowo płynnie, bez istotnych wyzwań technicznych. Kluczowa okazała się relacja z inwestorami, oparta na zaufaniu i otwartości. Dzięki temu możliwe było konsekwentne realizowanie pierwotnych założeń: stworzenia wnętrza przytulnego, ciepłego i funkcjonalnego, a jednocześnie niezagraconego i pełnego oddechu.


W tym kontekście również technologia – w tym systemy Gira – została potraktowana jako naturalny element całościowej koncepcji, a nie widoczny manifest. Wszystko działa w tle, wspierając codzienne życie domowników.
We wnętrzu dominują naturalne kolory ziemi, ciepłe biele, a także czerń stosowana oszczędnie jako akcent. To przestrzeń, która nie narzuca się swoją formą i nie wymaga uwagi. Towarzyszy domownikom w ich codziennych rytuałach. W tym kontekście dom w Dawidach Bankowych stanowi opowieść o uważnym projektowaniu, czyli takim, które zaczyna się od miejsca, ludzi i relacji, a kończy na przestrzeni, w której chce się po prostu być razem.

