Kondycja branży meblarskiej a plany remontowe Polaków
20 marca, 2026 2026-03-20 4:43Kondycja branży meblarskiej a plany remontowe Polaków

Kondycja branży meblarskiej a plany remontowe Polaków
Branża meblarska balansuje dziś między narastającymi długami a nadzieją na remontowy boom. Zaległości meblarzy i stolarzy sięgają już setek milionów złotych, tymczasem Polacy coraz odważniej planują inwestycje w mieszkania. Czy to wystarczy, by sektor wyszedł na prostą?
Kondycja finansowa firm z branży pozostaje trudna. Zaległości producentów wyrobów stolarskich i ciesielskich przekroczyły już 150 mln zł i wciąż rosną. Jednocześnie setki przedsiębiorstw mają problem z terminowym regulowaniem zobowiązań.
Długi rosną, rynek się kurczy
Jeszcze większe problemy widać w sektorze meblarskim, gdzie zadłużenie sięga niemal 381 mln zł. Co jednak zaskakuje, liczba niesolidnych firm spadła. To sygnał, że rynek przechodzi cichą selekcję. Według BIG InfoMonitor może to wskazywać na procesy restrukturyzacyjne w branży. Część przedsiębiorstw zakończyła działalność, firmy zostały przejęte lub poprawiły swoją sytuację finansową i zniknęły z rejestrów dłużników.
Łączne zaległości w sektorze produkcji wyrobów stolarskich i ciesielskich (PKD 1632Z) przekroczyły na koniec stycznia 2026 roku 155 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 10 mln zł (7% r/r), w branży jest ponad 820 zadłużonych firm. Zaległe zadłużenie producentów mebli (PKD 310) sięga już blisko 381 mln zł, po wzroście o prawie 45 mln zł (13,4% r/r), przy jednoczesnym spadku liczby niesolidnych firm o 224 podmioty (do 2 674) – czytamy w analizie BIG InfoMonitor.
Branża po turbulencjach
Kilka ostatnich lat było zarówno dla meblarzy, jak i stolarzy, wyjątkowo wymagającym czasem. Po górce z pandemii przyszło zderzenie z rosnącymi kosztami. Do tego doszła presja konkurencyjna z zagranicy i wydłużające się terminy płatności.
Ostatnie lata były dla branży stolarskiej okresem dużych wahań – od pandemicznego boomu remontowego, przez gwałtowny wzrost kosztów energii i surowców, po spowolnienie na rynku mieszkaniowym. Firmy działające w branży drewna musiały jednocześnie mierzyć się z rosnącymi kosztami produkcji, problemami z płynnością finansową oraz wydłużającymi się terminami płatności w całym łańcuchu dostaw. Również mocna złotówka negatywnie wpłynęła na konkurencyjność eksportu, szczególnie w obliczu chińskiej konkurencji. W rezultacie część przedsiębiorstw ogranicza działalność lub konsoliduje się z większymi graczami. Zmniejszająca się liczba podmiotów z zaległościami przy rosnącym poziomie zaległości może więc oznaczać, że na rynku pozostają przede wszystkim firmy większe, które przejęły część zamówień po słabszych konkurentach – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
W efekcie wiele przedsiębiorstw zaczęło ograniczać działalność lub szukać ratunku w konsolidacji. Rosnące zadłużenie przy malejącej liczbie firm pokazuje, że ciężar problemów koncentruje się dziś w rękach większych graczy.
Czy wiosenny boom może pomóc?
Początek wiosny tradycyjnie ożywia rynek remontowy i w tym roku może być podobnie. Jak pokazuje badanie BIG InfoMonitor „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” , 35% respondentów planuje przeznaczyć środki na remont lub modernizację nieruchomości.
Większa liczba remontów zwykle przekłada się na rosnące zainteresowanie meblami na wymiar, zabudowami czy elementami wykończeniowymi z drewna. Dla wielu firm może to być pierwszy od dawna impuls do poprawy płynności.
Optymizm z cieniem ryzyka
Eksperci studzą jednak nadmierny entuzjazm. Nawet jeśli zamówień przybędzie, istotne będzie utrzymanie stabilności finansowej i kontrola kosztów.
Dodatkowym zagrożeniem są czynniki globalne. Wzrost napięć geopolitycznych może podnieść koszty energii, a jednocześnie skłonić gospodarstwa domowe do większej ostrożności w wydatkach.
Branża stolarska jest bardzo wrażliwa na zmiany w wydatkach konsumenckich, ponieważ znajduje się na końcu łańcucha inwestycji mieszkaniowych. Jeśli Polacy decydują się na remont, wcześniej czy później pojawia się zapotrzebowanie na usługi stolarskie lub produkty z drewna. W 2026 roku możemy obserwować pierwsze oznaki stopniowej stabilizacji rynku – rosnący popyt remontowy może poprawić portfel zamówień firm, ale kluczowe będzie utrzymanie płynności finansowej i kontrola kosztów. Na horyzoncie pojawiło się jednak nowe zagrożenie, które bardzo negatywnie może wpłynąć na sytuację przedsiębiorstw z branży stolarskiej. Jest nim konflikt na Bliskim Wschodzie. Z jednej strony może przy jego przedłużeniu wywindować koszty nośników energii i produktów ropopochodnych bezpośrednio wpływając na koszty. Z drugiej strony wzrost niepewności i zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa gospodarstw domowych może negatywnie wpłynąć na nastroje konsumenckie i przesunąć wektor zainteresowania z inwestycji remontowych ku oszczędnościom, co w konsekwencji wyhamuje popyt na produkty branży – wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski.
Kluczowe miesiące dla branży
Najbliższy sezon pokaże, czy remontowy optymizm Polaków przełoży się na odbicie w branży. Jeśli tak się stanie, firmy zyskają czas na odbudowę. Jeśli nie – rosnące zadłużenie może jeszcze mocniej dać o sobie znać.
Jedno jest pewne: branża meblarska znalazła się w momencie, który może zdecydować o jej przyszłości.
Źródło: Badanie „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research, badanie omnibusowe, ilościowe CATI wykonane wśród 1040 osób, grudzień 2025.
