Firmy na targach

Libro na Meble Polska 2026: nowe propozycje mebli tapicerowanych

Zespół Libro podczas prezentacji nowych mebli tapicerowanych - targi Meble Polska 2026

Libro na Meble Polska 2026: nowe propozycje mebli tapicerowanych

Na targi Meble Polska 2026 Libro przyjechało z całą gamą nowych modeli. Praktycznie całą ekspozycję targową „ubrano” w nowe kolekcje tkanin, których było kilkanaście. Nowych modeli na części krajowej było 10, a na części dedykowanej rynkom zagranicznym – kilkanaście.

Sytuacja na rynkach, w zasadzie już wszystkich, jest trudna. Panu­je zastój w sprzedaży detalicznej mebli. Dlatego przygotowaliśmy sze­reg nowości z myślą o wszystkich ryn­kach, na których jesteśmy i wszystkich klientach. Wprowadziliśmy w meblach szereg nowych rozwiązań. Na tej edy­cji targów w przynajmniej kilku mode­lach mamy bardzo nowatorskie rozwią­zania. Wiemy od klientów, że są bardzo pozytywnie zaskoczeni tym, co udało nam się zrealizować i pokazać na tar­gach w Poznaniu – opowiada Grzegorz Kalinowski, dyrektor handlowy w Libro.

Stoisko firmy Libro z nowymi modelami mebli tapicerowanych - targi Meble Polska 2026

Poznań to impreza branżowa bardzo li­cząca się w Europie. Dla ludzi z branży to – obok M.O.W. – najważniejsza impreza w ciągu roku. Spodziewaliśmy się, i takie mieliśmy sygnały przed targami, że fre­kwencja będzie bardzo dobra, większa niż w latach ubiegłych. Ale jest bardzo po­dobnie do lat minionych – dodaje.

Meble Libro dostępne są we wszystkich większych i średnich miastach w Polsce. Firma współpracuje z ok. 300 niezależnymi salonami meblowymi. Już od kilku ładnych lat targi poznańskie są stricte międzyna­rodowe. Biorąc pod uwagę statystyki osób wchodzących na nasze stoisko, widać, że ponad połowa to klienci zagraniczni, ob­cojęzyczni. Natomiast w tym roku domi­nują u nas klienci europejscy. Zarówno z krajów, w których jesteśmy, jak i tych, w których nas nie ma: Węgier, Rumu­nii, Francji, a także Szwajcarii. Mieliśmy też kilku klientów z Wielkiej Brytanii, ale z tym krajem dopiero zaczynamy współ­pracę – wylicza Grzegorz Kalinowski.

Stoisko firmy Libro z nowymi modelami mebli tapicerowanych - targi Meble Polska 2026

Natomiast targi, jako impreza, są wy­jątkowo duże. Dla nas – biorąc pod uwagę spowolnienie, jakie jest – udane. Na pewno ukierunkowały nas modelowo na najbliż­szy sezon. Wiemy, w którą stronę chcemy się rozwijać. Ale oczywiście – jak wszystkie firmy z naszej branży – odczuwamy spo­wolnienie i widzimy nienajlepsze nastroje kupców meblowych. Dotyczy to wszystkich krajów. Zakupy są raczej mocno przemy­ślane, ostrożne. Widać, że klienci boją się, że obrót w detalu nie jest zbyt duży, dlate­go boją się zamawiania większych partii towaru. Wszyscy oczekują na lepsze czasy – wylicza dyrektor handlowy Libro.

Nowatorskie rozwiązania

Klientom bardzo podobały się nowe propozycje Libro, ale – zastrzega Grze­gorz Kalinowski – mają świadomość, że w sklepach nie ma kupujących. To pocią­ga za sobą szereg konsekwencji. Na pewno kupcom trudno będzie się pokazywało za­kupione meble, bo muszą wyprzedać to, co mają aktualnie na ekspozycjach. A w przy­padku małego ruchu jest to proces mocno rozłożony w czasie i utrudniony. Nie chcą też przetrzymywać mebli w magazynie, bo to mrożenie pieniędzy. Dominuje daleko posunięta ostrożność.

Rozmowy handlowe na stoisku firmy Libro z nowymi modelami mebli tapicerowanych - targi Meble Polska 2026

Szereg nowych modeli Libro wyposa­żono w funkcje napędzane elektrycznie. To zresztą kierunek, w którym podążają aktualnie producenci nowoczesnych mebli tapicerowa­nych. Chodzi o relaksy, wysuwy siedzisk, a nawet funkcje typu włoskiego otwierane całkowicie elektrycznie. W kilku prezen­towanych nowościach zastosowano tra­dycyjne funkcje typu włoskiego otwierane manualnie. Z kolei inne premierowe mo­dele wyposażono w elementy opcjonalne typu barek z przestrzenią do przechowy­wania, uchwytami na napoje oraz z łado­warkami indukcyjną i USB.

Rozmowy handlowe na stoisku firmy Libro z nowymi modelami mebli tapicerowanych - targi Meble Polska 2026

Branża ma przed sobą ciężki rok. To będzie raczej rok stagnacji i walki o utrzymanie pozycji rynkowej, a także wolumenu, który się ma. Fajerwerków w postaci jakichś spektakularnych wzro­stów raczej bym się nie spodziewał. Bar­dziej przetrwanie niż rozwój. Oczywiście, aby przetrwać, trzeba rozwijać się i asor­tymentowo, i produktowo. Ale nie z my­ślą o spektakularnym zwiększaniu sprze­daży, a z zamiarem utrzymania poziomu, do którego doszliśmy przez ostatnie lata – podsumowuje Grzegorz Kalinowski.

ZOBACZ TAKŻE: Nowości w kolorach i tkaninach 2026