Branża

W co inwestować w 2026 r.? W sen

Anna Szypulska, BIZNES MEBLE.

W co inwestować w 2026 r.? W sen

Nowy rok tradycyjnie zaczynamy od postanowień. Chcemy spać dłużej, żyć zdrowiej, mniej się stresować i więcej marzyć. Paradoks polega na tym, że sen, czyli jedna z najbardziej niedocenianych czynności nowoczesnego świata, stał się dziś jedną z najpoważniejszych kategorii inwestycyjnych. I to nie tylko w Excelach producentów, ale też w głowach konsumentów.

Reklama
Słownik meblarski. Materiałoznawstwo nie tylko dla profesjonalistów. Banner reklamowy śródtekstowy 750x200 px.

Rynek snu w Polsce już dawno przestał być opowieścią o miękkich poduszkach i ładnych zagłówkach. To opowieść o zdrowiu, profilaktyce, długowieczności i bardzo konkretnych pieniądzach.

Sen liczony w miliardach

Z danych, którymi żyje dziś branża, wynika jasno: globalna gospodarka wellness już niebawem będzie warta około 9 bilionów dolarów. Okazuje się, że sen jest jednym z jej najszybciej rosnących filarów. Nieprzypadkowo blisko połowa konsumentów deklaruje dziś gotowość zapłaty co najmniej 10% więcej za produkty o udokumentowanym, mierzalnym działaniu prozdrowotnym.

Polacy marzą… bardzo realistycznie

Tu pojawia się ciekawy kontekst społeczny. Z raportu „Czy Polacy potrafią marzyć?” wynika, że marzy aż 93,5% z nas. Ale nie są to marzenia z gatunku „pałac i jacht”. Polacy marzą pragmatycznie. Dla niemal 60% marzenie to po prostu cel do osiągnięcia, a nie fantazja oderwana od rzeczywistości.

Reklama
Banne 300x250 px Furniture Romania ZHali Imre

Najważniejsze filary marzeń? Stabilizacja, zdrowie, relacje i spokój. Innymi słowy: dokładnie to, co zaczyna się w sypialni. Marzymy o dobrym życiu, które pozwala się wyspać, zregenerować i rano wstać bez bólu pleców – fizycznego i metaforycznego.

Co więcej, marzeniom towarzyszą głównie emocje pozytywne: nadzieja, motywacja, radość. A sen – jako fundament zdrowia – idealnie wpisuje się w tę narrację.

Sypialnia jako deklaracja światopoglądowa

Rok 2026 zapowiada kolejny etap tej zmiany. Sypialnia przestaje być tłem życia, a staje się jego centrum. Coraz więcej budżetów domowych przesuwa się właśnie tam, konkurując z kuchnią i salonem.

Rośnie znaczenie personalizacji, trwałości, odpowiedzialnych materiałów i rzetelnego doradztwa. Klienci chcą wiedzieć, dlaczego dany materac działa, a nie tylko, że „jest wygodny”. To zresztą spójne z narodowym stylem, w jakim oddajemy się marzeniom: ostrożnym, realistycznym, ale konsekwentnym.

Sen na wagę złota

Na progu nowego roku warto więc zadać sobie pytanie nie tylko o to, ile wart jest rynek snu, ale też ile wart jest sen każdego z nas. Skoro marzenia Polaków krążą dziś wokół stabilizacji i zdrowia, branża snu znajduje się dokładnie tam, gdzie powinna.

A ironia losu polega na tym, że w czasach niepewności największym luksusem okazuje się coś, co teoretycznie robimy za darmo. Teoretycznie – bo jak pokazują dane – za dobry sen jesteśmy gotowi zapłacić coraz więcej. I wszystko wskazuje na to, że jest to jedna z najrozsądniejszych inwestycji, jakie możemy zaplanować w 2026 r.

TEKST: Anna Szypulska

Felieton ukazał się w miesięczniku BIZNES MEBLE, nr 1/2026.