Zmęczenie decyzyjne. Kiedy Twój mózg idzie na łatwiznę?
23 stycznia, 2026 2026-01-23 9:58Zmęczenie decyzyjne. Kiedy Twój mózg idzie na łatwiznę?

Zmęczenie decyzyjne. Kiedy Twój mózg idzie na łatwiznę?
Często działając w biznesie, pochylamy się nad nim niemalże 24/7. W kulturze „hustle”, w której zarwane nocki to powód do dumy, wydaje się to normalne. A co, jeśli powiem Ci, że pora dnia, w trakcie której podejmujesz istotne decyzje, ma spore znaczenie i wybór niewłaściwej może Cię sporo kosztować?
Ostatnio dużo mówi się o produktywności, co rodzi wszechobecną presję. Chcemy dawać z siebie 110%, działać proaktywnie i sięgać po coraz więcej. W sferze zawodowej ambicja to nieocenione paliwo do działania, lecz warto być świadomym mechanizmów, które wpływają na naszą efektywność.
Co może uczynić ciastko, czyli naukowy kąt widzenia
Fundamentem zrozumienia tego zagadnienia jest koncepcja „zmęczenia decyzyjnego” (decision fatigue). Dowodzi ona, że siła woli nie jest cechą charakteru, lecz wyczerpywalnym zasobem biologicznym. Można to porównać do baterii w smartfonie: rano Twoje zasoby są na poziomie 100%, ale każda podejmowana decyzja zabiera Ci kilka procent energii.
Pionierskie badania Roya Baumeistera potwierdziły to zjawisko. Naukowiec wykazał, że osoby zmuszone do tego, by powstrzymać się przed zjedzeniem ciastek i zadowolić się rzodkiewkami, zużyli swoją wolę na walkę z pokusą. Jaki był tego efekt? Przy intelektualnych wyzwaniach poddawały się one dwukrotnie szybciej od grupy, której uczestnicy mogli jeść ciastka.
Istnieje jeszcze jedno przełomowe badanie dotykające tego zagadnienia. Shai Danziger przeprowadził analizę orzecznictwa izraelskich sędziów. Rano, gdy byli wypoczęci, przyznawali zwolnienia warunkowe w około 65% przypadków. Z kolei przed samą przerwą na lunch szansa na zwolnienie spadała niemal do zera. Gdy nasze zasoby wyczerpują się, mózg zawsze szuka drogi „na skróty”.
Czy Twoja bateria jest wyczerpana?
Przełóżmy to na typowy wtorek, gdy jesteś obecny w pracy. Każde poranne „tak” lub „nie” skierowane do członków Twojego zespołu, rutynowe odpisywanie na maile, podpisywanie dokumentów, czy nawet zastanawianie się nad tym, co zamówić na lunch, wyczerpuje Twoją baterię. Kiedy o godzinie 17 przychodzi czas na ważne spotkanie, nie jesteś w stanie odpowiednio się wykazać. Twój mózg marzy tylko i wyłącznie o świętym spokoju, przez co godzisz się na pierwszą lepszą propozycję.
Decyzyjnego zmęczenia nie da się po prostu wyłączyć. Dobra wiadomość jest taka, że możemy nim zarządzać. Pierwszym krokiem jest przyjrzenie się temu, jak to wygląda w naszym przypadku i w których momentach dnia mamy najwięcej energii do działania. Następnie konieczna jest zmiana tego, jak patrzymy na swoje zasoby. Jeśli zaczniesz traktować je tak samo poważnie, jak firmowy budżet, będziesz na dobrej drodze do tego, by zwiększyć swoją skuteczność.
Wybieraj mądrze, czyli higiena decyzyjna
Chciałbyś włączyć do swojego życia higienę decyzyjną, ale nie wiesz, od czego zacząć? Moja pierwsza rada brzmi: chroń swoje poranki. Jeśli o godzinie 8 rano Twoje zasoby są na poziomie bliskim 100%, przeznacz ten czas na podejmowanie kluczowych decyzji. Poinformuj innych, że mogą przeszkadzać Ci tylko i wyłącznie w sprawach niecierpiących zwłoki.
Druga rada, jakiej mogę Ci udzielić, to wprowadzenie automatyzacji czynności. Gdy wypracujesz rutynę, która Ci służy – jak jedzenie codziennie tego samego śniadania czy sięgnięcie po ubranie uszykowane poprzedniego wieczoru – ograniczasz liczbę podejmowanych decyzji, co oszczędza Twoją energię.
W ramach trzeciej wskazówki przypomnę Ci o możliwości delegowania zadań, które mogą być sumiennie wykonane przez inne osoby. Przyjrzyj się swoim priorytetom i planom i sprawdź, co możesz powierzyć innym.
Prawdziwa efektywność to nie siedzenie w biurze od rana do nocy, ale wiedza, kiedy odpuścić, by sobie nie zaszkodzić. Czasem najlepsze, co możemy zrobić, to pójście do domu o godzinie 16 i zadbanie o swoje potrzeby, by na drugi dzień przyjść do pracy z czystą głową!
TEKST: Anna Gąsiorowska
Felieton ukazał się w miesięczniku BIZNES MEBLE, nr 1/2026

