Rankingi

Lipiec to punkt zwrotny w meblach. Co dane mówią branży o H2 2026

Wykres wzrostu zainteresowania meblami wnętrzarskimi w branży meblowej – przejście od mebli ogrodowych do salonu, szczyt jesienny

Lipiec to punkt zwrotny w meblach. Co dane mówią branży o H2 2026

Druga połowa roku w branży meblowej nie zaczyna się od wygaszania sezonu, ale od zmiany priorytetów zakupowych. Szacowane wolumeny wyszukiwań pokazują, że po wiosennym peaku mebli ogrodowych konsumenci wracają do wnętrz: narożników, foteli, stołów rozkładanych i szaf. Kto w lipcu widzi tylko końcówkę outdooru, może przegapić początek jesiennego cyklu zakupowego.

Wolumeny wyszukiwań nie są równoznaczne ze sprzedażą. Warto czytać je jako sygnał intencji: moment, w którym klient zaczyna szukać, porównywać i planować zakup.

Punkt zwrotny wypada w czerwcu i lipcu

W kwietniu 2026 roku fraza „meble ogrodowe” osiągnęła w Polsce około 163 tysiące zapytań miesięcznie. W czerwcu spadła już do niespełna 126 tysięcy, podczas gdy w ubiegłorocznym jesiennym dołku (we wrześniu 2025 roku) wynosiła niecałe 34 tysiące. To spadek o niemal 80 procent między sezonowym szczytem a końcem cyklu.

To nie znaczy, że outdoor przestaje się sprzedawać, lecz że komunikacja powinna płynnie przechodzić do fazy wyprzedażowej, równolegle uruchamiając kategorie wnętrzarskie. Lipiec i sierpień to nie okres wyczekiwania – to strategiczne okno przejścia.

Cztery kategorie komfortu, które rosną w H2

Cztery kluczowe kategorie mebli wnętrzarskich mają podobny wzorzec: dołek zainteresowania w maju lub czerwcu i szczyt w listopadzie. „Narożnik” rośnie z około 12 do 21 tysięcy zapytań miesięcznie, czyli o 80 procent. „Stół rozkładany” z 17 do niemal 34 tysięcy – ponad 100 procent. „Szafa” z 31 do 45 tysięcy, plus 47 procent. „Fotel” z 39 do 54 tysięcy, plus 40 procent.

To odbicie zmiany zachowania konsumenta: kiedy skraca się dzień, wnętrze zaczyna dominować. W tym kierunku warto planować ekspozycję kategorii wnętrzarskich, od kolekcji narożników do salonu po komunikację wypoczynku, stołów rodzinnych i przechowywania.

Q4 to nie tylko święta

W dyskusjach branżowych Q4 często sprowadza się do świątecznego szczytu. Dane wyszukiwarkowe pokazują inny obraz. Szczyt wielu kategorii mebli wypada w listopadzie, nie w grudniu. Konsument planuje duże zakupy z wyprzedzeniem – decyzja o narożniku, stole na święta czy dużej szafie zapada przed intensywnymi wydatkami na prezenty.

Drugi cykl zainteresowania widać w styczniu. Szafa utrzymuje poziom około 45 tysięcy zapytań miesięcznie, a narożnik zbliża się do 18 tysięcy. To efekt post noworocznego porządkowania i realizacji planów typu „od teraz zmieniamy przestrzeń”. Marka, która przygotuje komunikację i landing page’e jeszcze w grudniu, wchodzi w styczniowy wzrost z gotową ekspozycją.

Co to znaczy dla producentów i sprzedawców

Po pierwsze, kampanie cross-category warto uruchamiać już w lipcu i sierpniu: outdoor nadal generuje ruch, ale wnętrza zaczynają się rozgrzewać. Po drugie, z contentem jesiennym nie należy czekać do września. Landing page’e, opisy kolekcji i linkowanie wewnętrzne powinny być gotowe przed wzrostem wyszukiwań.

Po trzecie, komunikacja powinna mocniej akcentować funkcję, nie tylko styl: spanie, pojemnik, modułowość, łatwe czyszczenie tkanin. Po czwarte, planować trzeba dwa peaki, nie jeden. Listopad zamyka jesienny cykl, ale styczeń otwiera kolejny.

Znaczenie ma też rosnąca rola online. Według raportu PKO BP, opartego na danych Statista, w 2024 roku 37 procent globalnych przychodów ze sprzedaży mebli pochodziło ze sklepów online, a do 2029 roku udział ten ma wzrosnąć do 47,3 procent. Im większa część decyzji zakupowej przenosi się do kanałów cyfrowych, tym ważniejsza staje się umiejętność czytania sezonowości.

Dla producentów i sprzedawców oznacza to konieczność wcześniejszego planowania treści, kampanii i priorytetów kategorii. Sezon komfortu w polskim meblarstwie zaczyna się wcześniej, niż branża zwykle zakłada i trwa dłużej. Kluczem jest gotowość, nie prędkość.


Źródła: