Design

Zieleń i błękit we wnętrzach

Galeria Wnętrz Domar, salon Wnętrza Vox, narożnik Todos.

Zieleń i błękit we wnętrzach

Zieleń i błękit we wnętrzach to barwy kojarzone z naturą, symbole równowagi, elegancji i świadomego projektowania. Ich historia jest bogata, znaczenie – wielowarstwowe, a działanie na nasze ciało i umysł – nie do przecenienia. Jakie znaczenie miały te barwy w przeszłości? Na co aktualnie zwrócić uwagę aranżując wnętrza w takiej kolorystyce?

Reklama
Słownik meblarski. Materiałoznawstwo nie tylko dla profesjonalistów. Banner reklamowy śródtekstowy 750x200 px.

Zieleń i błękit we wnętrzach to nie tylko modne barwy, lecz przede wszystkim kolory z głębokim wpływem na nasze samopoczucie. Łagodzą napięcie, obniżają tętno i ciśnienie krwi, dają wytchnienie, a także wprowadzają do przestrzeni świeżość. Oba są zakorzenione w przyrodzie, co czyni je doskonałymi towarzyszami codzienności – niezależnie od stylu, w jakim urządzamy nasze wnętrza.

Zieleń – harmonia i historia pełna sprzeczności

Nie ma koloru, który silniej kojarzyłby się z naturą… Zieleń to spokój, świeżość, równowaga, ale też pewna energia. We wnętrzach oferuje nam nieskończoną paletę – od zgniłych, przez szałwiowe i pastelowe, aż po bardzo soczyste, trawiaste odcienie.

Galeria Wnętrz Domar, salon Livingroom, sofa Bodrum.
Galeria Wnętrz Domar, salon Livingroom, sofa Bodrum.

Doskonale sprawdza się w przestrzeniach do pracy – zwłaszcza kreatywnej. A także w tych, które mają służyć regeneracji: w salonach, sypialniach, a nawet w przedpokoju.

Reklama
Banne 300x250 px Furniture Romania ZHali Imre

Zieleń obniża ciśnienie krwi i działa terapeutycznie. W jadalni warto jednak stosować ją z umiarem – jako kolor uspokajający może także zmniejszać apetyt. Jeśli zależy nam na odwrotnym efekcie, lepiej sięgnąć po oranż lub czerwień – mówi Aldona Mioduszewska, wykładowczyni historii designu oraz dyrektor marketingu Galerii Wnętrz Domar.

Zieleń ma też fascynującą historię. Dawniej tworzono ją ze startego malachitu, a w XVIII i XIX wieku – z użyciem rtęci, co czyniło ją… toksyczną. W tamtych czasach piękne, zielone krynoliny bywały śmiertelnie niebezpieczne.

Co więcej, w średniowieczu zieleń symbolizowała zdradę – bardowie śpiewali o paniach, które porzuciły wierność „miast błękit, w zieleń się strojąc”.

Galeria Wnętrz Domar, salon Meblik, pokój rodzeństwa.
Galeria Wnętrz Domar, salon Meblik, pokój rodzeństwa.

Prawdziwy rozkwit koloru przyniosła epoka wiktoriańska, w której szmaragdowe tapety stały się majestatycznym tłem dla malarstwa i dekoracji. Dziś zielony powraca w nowej, szlachetnej odsłonie – lekko przełamany szarością, szałwiowy czy zgniły – przywołuje pierwotny kontakt z Matką Naturą – wyjaśnia Aldona Mioduszewska.

Błękit – kolor oddechu i wyciszenia

Więc chodź, pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko… – głosi pewien popularny przebój. I nie bez powodu. Błękit fascynuje zarówno ze względu na swój wpływ fizjologiczny, jak i estetyczny. Uspokaja, dodaje lekkości i przestrzeni, harmonizuje wnętrze. Jego działanie na organizm? Obniża tętno i ciśnienie, przywraca równowagę, pozwala odetchnąć.

Galeria Wnętrz Domar, salon Kler, fotel Vocale.
Galeria Wnętrz Domar, salon Kler, fotel Vocale.

Choć dziś niebieski jest barwą powszechną, dawniej był luksusem. W starożytnym Egipcie do jego tworzenia używano lapis lazuli – kamienia szlachetnego o intensywnym kolorze. We wnętrzach zadomowił się dopiero w epoce rokoko, a ulubionym jego odcieniem był Royal Blue – lekki, wyrafinowany i chętnie wybierany przez Marię Antoninę do swoich apartamentów.. Wbrew dzisiejszym podziałom, aż do XVII wieku błękit był kolorem kobiecym – maryjnym, symbolicznym, czystym i skromnym. Mężczyźni nosili czerwienie i róże. Zmiana przyszła dopiero w XVIII i XIX wieku, gdy wynaleziono sztuczne pigmenty, takie jak błękit pruski czy ultramaryna – intensywna i trwała – wskazuje Aldona Mioduszewska.

Ciekawostką jest fakt, że w XIX i XX wieku chłopskie chaty malowano ultramaryną. Nie ze względu na estetykę, lecz… owady, które za błękitem nie przepadają. Przez większą część XX wieku niebieski pozostawał w cieniu, jako kolor drugiego planu. Dopiero wiek XXI w pełni go zrehabilitował, czyniąc jednym z kluczowych elementów nowoczesnego designu – od głębokich szafirów po rozbielone błękity.

Galeria Wnętrz Domar, salon Komandor, pokój dziecięcy RO2.
Galeria Wnętrz Domar, salon Komandor, pokój dziecięcy RO2.

Warto jednak zachować umiar. Choć błękit sprzyja relaksowi, zbyt wiele jasnych odcieni w jednym wnętrzu może prowadzić do przesadnego wyciszenia, a nawet znużenia – dodaje ekspertka Galerii Wnętrz DOMAR.

Zieleń i błękit we wnętrzach, czyli wnętrza z oddechem

Zieleń i błękit tworzą razem duet idealny. To kolory, które nie dominują – one współpracują z przestrzenią i z człowiekiem. Uspokajają, inspirują, dodają światła, porządkują emocje.