Newsroom

Przejęcie Grupy Porta przez XXXLutz pod lupą KE. Będą kary?

Od lewej: Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej i XXXLutz Würzburg w Niemczech. Źródła: Komisja Europejska / Biuro prasowe XXXLutz.

Przejęcie Grupy Porta przez XXXLutz pod lupą KE. Będą kary?


Czy jedno z największych przejęć w historii branży meblarskiej zostało przeprowadzone z naruszeniem prawa? Komisja Europejska wszczęła formalne dochodzenie przeciwko XXXLutz i Grupie Porta. Powód? Podejrzenie o tzw. gun jumping, czyli falstart fuzji przed uzyskaniem oficjalnej zgody Brukseli.

Gdy 7 stycznia 2025 r. obie strony oficjalnie potwierdziły, że austriacki gigant XXXLutz przejmuje niemiecką Grupę Porta, w branży zawrzało. Transakcja obejmująca około 140 lokalizacji w Niemczech, Czechach i na Słowacji od początku wymagała zielonego światła od organów antymonopolowych. Okazuje się, że firmy mogły się zbytnio pospieszyć i zrobić krok za daleko.

ZOBACZ TAKŻE: XXXLutz przejmuje Grupę Porta

Od dawna nic nie słyszano o planowanej transakcji XXXLutz/Porta – zauważył kilka dni temu Jan Kurth, dyrektor generalny VDM/VHK. Po czym dodał: Obecnie jednak unijne organy konkurencji nagle informują o wszczęciu dochodzenia, ponieważ obowiązek zawieszenia mógł nie zostać spełniony. Jak dotąd nic nie zostało oficjalnie zarejestrowane. Ekscytujący rozwój wydarzeń.

Bruksela stopuje XXXLutz i Portę

Komisja Europejska poinformowała o uruchomieniu oficjalnej procedury wyjaśniającej. Urzędnicy chcą zbadać, czy przed uzyskaniem formalnej zgody strony nie dopuściły się złamania tzw. obowiązku wstrzymania transakcji.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie kontroli koncentracji przedsiębiorstw, fuzje o wymiarze wspólnotowym trzeba zgłosić do oceny przed ich realizacją. Do momentu wydania decyzji, spółki muszą działać całkowicie niezależnie. W praktyce oznacza to, że nie mogą koordynować swoich działań handlowych, wpływać na decyzje operacyjne partnera ani wymieniać poufnymi informacjami biznesowymi.

Tymczasem KE podejrzewa, że zachowania XXXLutz i Porty mogły podważyć te zasady. Co ciekawe, o gigantycznej transakcji, o której wiadomo od początku 2025 r., nikt oficjalnie nie poinformował jeszcze KE. Stało się tak, choć zdaniem Brukseli ma ona wymiar unijny i powinna podlegać zgłoszeniu Komisji.

Gra o wielką stawkę: kary mogą pójść w miliardy

Wszczęcie formalnego postępowania nie przesądza jeszcze o ostatecznej winie spółek. Jednak konsekwencje ewentualnego naruszenia procedur mogą być dla obu podmiotów dotkliwe. Jeśli dochodzenie wykaże, że doszło do nielegalnego, przedwczesnego przejęcia kontroli, Komisja Europejska ma prawo nałożyć na firmy astronomiczną karę finansową. Może ona sięgnąć aż do 10% ich łącznego rocznego obrotu.

ZOBACZ TAKŻE: Przejęcie Grupy Porta przez XXXLutz groźne w skutkach

Biorąc pod uwagę skalę działalności obu grup – sam XXXLutz generuje roczne obroty na poziomie około 6 mld euro i zarządza potężnym portfolio marek (m.in. Mömax, Roller, Möbelix, Home24 czy pakiety kontrolne w POCO i kilku Conforamach) – potencjalna grzywna mogłaby sięgnąć setek milionów euro. Podobnie dotkliwe konsekwencje mogą spotkać Grupę Porta (właściciela m.in. marek porta Möbel, SB Möbel Boss, Möbel Letz i ASKO).

Podwójne kłopoty

Warto podkreślić, że obecne postępowanie w sprawie możliwego złamania obowiązku wstrzymania koncentracji jest niezależne od standardowej analizy wpływu tej fuzji na konkurencję na rynku meblarskim. Oznacza to, że nawet jeśli KE ostatecznie uzna, iż samo przejęcie Porta przez XXXLutz nie zagraża rynkowi i wyda na nie zgodę, obie firmy i tak mogą zostać surowo ukarane za przedwczesne, zakulisowe działania.

Czy pośpiech okaże się dla meblowych gigantów kosztownym błędem? Finał starcia z Brukselą zadecyduje nie tylko o przyszłości tej konkretnej fuzji, ale może też wyznaczyć nowe granice dla przyszłych przejęć na europejskim rynku meblarskim.

Źródło: Komisja Europejska.