Rankingi

Efekt domina w branży meblarskiej: co czwarta firma z problemami

Bezpieczeństwo finansowe - o nie najczęściej obawiają się przedsiębiorcy.

Efekt domina w branży meblarskiej: co czwarta firma z problemami

Najnowsze dane Krajowego Rejestru Długów (KRD) ujawniają porażający bilans: przeterminowane zobowiązania przemysłu drzewnego i branży meblarskiej sięgają już 352 mln zł. Co gorsza, za liczbami idzie gwałtowny spadek wiarygodności płatniczej przedsiębiorstw.

Polski przemysł drzewny i branża meblarska, uznawane przez lata za eksportową wizytówkę polskiej gospodarki, mierzą się z poważnym kryzysem. W efekcie już co czwarta firma meblarska i co piąta drzewna stwarza istotne ryzyko transakcyjne dla swoich kontrahentów. To system naczyń połączonych, który w ten sposób reaguje na finansowe i regulacyjne imadło.

Słabe ogniwa w łańcuchu dostaw

Branża drzewna i meblarska funkcjonują w ścisłej symbiozie. Problemy na początku łańcucha dostaw błyskawicznie uderzają w producentów i dystrybutorów. Kondycja finansowa fabryk mebli zależy bezpośrednio od stabilności tartaków, producentów płyt czy dostawców akcesoriów.

Obecnie ten mechanizm działa jak pas transmisyjny dla kryzysu. Rosnące koszty surowca, energii i transportu wywołały zatory płatnicze, które rozlewają się po całym sektorze. Z analizy KRD wynika, że łączne zadłużenie obu branż wynosi 352 mln zł, z czego:

  • Przemysł drzewny: 216,3 mln zł zaległości (4192 dłużników, średni dług: 51,6 tys. zł).
  • Branża meblarska: 135,7 mln zł zaległości (3091 dłużników, średni dług: 43,9 tys. zł).

Analiza wiarygodności płatniczej: ubywa rzetelnych partnerów

Sama kwota zadłużenia to jedynie wierzchołek góry lodowej. Kluczowym wskaźnikiem kondycji rynku jest analiza wiarygodności płatniczej KRD, która bada zdolność firm do terminowego wywiązywania się z obowiązków finansowych, nawet jeśli nie trafiły jeszcze do rejestru dłużników. Wnioski są alarmujące: w ciągu zaledwie roku profil płatniczy sektora uległ drastycznemu pogorszeniu.

Widzimy, że zarówno w branży meblarskiej, jak i drzewnej w ciągu ostatniego roku wyraźnie pogorszył się profil płatniczy firm. Ubyło przedsiębiorstw z najwyższą wiarygodnością, a przybyło tych, z którymi współpraca może być ryzykowna – ostrzega Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG.

Gdzie kumuluje się zadłużenie? Producenci i hurtownie na widelcu

W segmencie meblarskim największy ciężar restrykcji finansowych spoczywa na barkach producentów – odpowiadają oni za trzy czwarte całkowitego długu (100,4 mln zł). W podziale na kategorie produktowe, najbardziej zadłużeni są wytwórcy mebli do salonów, sypialni i łazienek (43,8 mln zł). Sektor handlu hurtowego i detalicznego generuje tu 35,3 mln zł zaległości.

W branży drzewnej sytuacja jest jeszcze bardziej zrównoważona strukturalnie, co budzi niepokój ekspertów. Dług rozkłada się niemal po równo:

  • Produkcja wyrobów z drewna: 103,9 mln zł
  • Handel hurtowy drewnem i materiałami budowlanymi: 99,8 mln zł

Taki układ sił dowodzi, że kryzys płynności wciągnął w spiralę również dystrybutorów, blokując przepływ pieniądza między dostawcami surowca a odbiorcami finalnymi.

Regulacyjne imadło: wymogi EUDR a płynność finansowa firm

Do problemów stricte rynkowych dochodzą gigantyczne wyzwania regulacyjne. Największym z nich jest EUDR (Rozporządzenie UE przeciw wylesianiu). Choć przepisy zaczną w pełni obowiązywać od 30 grudnia 2026 r. (z odroczeniem do połowy 2027 r. dla mikro- i małych firm), branża już teraz musi ponosić koszty wdrożenia systemów monitoringu.

EUDR nakłada bezwzględny obowiązek dowiedzenia legalności i pochodzenia surowca (brak powiązań z deforestacją). Wiąże się to z:

  • Koniecznością geolokalizacji działek, z których pozyskano drewno,
  • Prowadzeniem cyfrowej dokumentacji należytej staranności,
  • Rygorystycznymi audytami łańcucha dostaw pod groźbą wysokich kar.

Dla firm zadłużonych lub działających z niewielką rezerwą gotówki zgodność z regulacją staje się kolejną pozycją konkurującą o płynność, bo równocześnie muszą one obsługiwać zobowiązania wobec banków, firm leasingowych, energetyki, dostawców materiałów i kontrahentów. A z tym jest największy problem – komentuje Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Strukturę wierzycieli w obu branżach zdominował sektor finansowy. W meblarstwie banki i fundusze sekurytyzacyjne czekają na 69% kwoty długów (93,5 mln zł). W branży drzewnej instytucje finansowe i leasingowe posiadają 65% wierzytelności (141,3 mln zł).

Sektor JDG bez bufora bezpieczeństwa

Struktura podmiotowa dłużników pokazuje, że najsłabszym ogniwem są jednoosobowe działalności gospodarcze (JDG). W obu analizowanych sektorach JDG stanowią niemal 60% dłużników i odpowiadają za 55% wartości przeterminowanych zobowiązań.

Producent mebli, tartak czy firma stolarska funkcjonują w modelu, w którym gotówka jest stale związana w materiale, produkcji, magazynie i transporcie – tłumaczy Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG. – Jeżeli odbiorca opóźnia płatność, taki przedsiębiorca nie ma wielu możliwości przesunięcia zobowiązań bez konsekwencji dla własnej płynności. W branży drzewno-meblarskiej ryzyko płynności nie wynika z jednego czynnika, ale z ich nałożenia się na siebie.

Geograficzna mapa długu: Wielkopolska i Mazowsze na czele

Wartość przeterminowanych zobowiązań pokrywa się z mapą zagłębi meblarskich i drzewnych w Polsce. Największa koncentracja niespłaconych faktur występuje w trzech regionach:

  1. Wielkopolska: 26,5 mln zł (meblarstwo) | 26,9 mln zł (branża drzewna)
  2. Mazowsze: 20,0 mln zł (meblarstwo) | 30,2 mln zł (branża drzewna)
  3. Śląsk: 11,7 mln zł (meblarstwo) | 21,0 mln zł (branża drzewna)

W meblarstwie niechlubny prym wiedzie producent z Małopolski z długiem rzędu 2,35 mln zł. W przemyśle drzewnym rekord należy do firmy jednoosobowej z Pomorza, która zalega ze spłatą 2,76 mln zł.

Finansowanie działalności kosztem kontrahentów?

Warto zauważyć, że badane sektory same również padają ofiarą zatorów. Kontrahenci (głównie z budownictwa, przemysłu i handlu) zalegają branży drzewno-meblarskiej 133,5 mln zł. Mimo to dynamiczny spadek liczby wiarygodnych płatników zwiastuje głębszy problem systemowy.

Im dłużej utrzymują się opóźnienia, tym większa część przedsiębiorstw zaczyna finansować bieżącą działalność kosztem niezapłaconych faktur – podsumowuje Jakub Kostecki, wiceprezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso. – To sygnał, że problemy z regulowaniem zobowiązań przestają dotyczyć wyłącznie pojedynczych przedsiębiorstw, a zaczynają obejmować coraz większą część rynku.

Oprac. na podstawie analizy KRD.