Branża

Nie zwiększaj produkcji… Zwiększaj produktywność

Jaka jest przyszłość AI w biznesie - zastanawia się w najnowszym felietonie Tomasz Wiktorski, właściciel B+R Studio Tomasz Wiktorski.

Nie zwiększaj produkcji… Zwiększaj produktywność

Jesteśmy obecnie świadkami zjawiska, które może okazać się jednym z najważniejszych punktów zwrotnych dla polskiej branży meblarskiej.

Dotyczy ono zmiany relacji cenowej pomiędzy meblami eksportowanymi z Polski do Unii Europejskiej a produktami importowanymi z Chin. Jest ona mierzona jako przeciętna wartość jednostkowa w euro na kilogram. Jeszcze w 2022 r. polskie meble pozostawały przeciętnie tańsze niż produkty chińskie. W latach 2023-2024 różnica ta uległa wyrównaniu. W 2025 r. sytuacja odwróciła się – import z Chin stał się tańszy niż eksport z Polski.

Zmiana ta nie ma charakteru wyłącznie statystycznego. Oznacza ona, że wyczerpał się dotychczasowy model konkurencyjny, oparty na przewadze kosztowej, geografii, skali produkcji, a także relatywnie taniej pracy. Przez lata rozwój polskiej branży meblarskiej miał charakter ekstensywny – wzrost produkcji następował poprzez zwiększanie zatrudnienia, mocy wytwórczych i wolumenu eksportu. Model ten był skuteczny w warunkach rosnącego popytu i wyraźnej różnicy kosztowej wobec Europy Zachodniej.

Podobny mechanizm obserwujemy dziś w europejskiej branży motoryzacyjnej. Producenci z Chin wchodzą na rynek europejski nie tylko z niższym kosztem wytworzenia, ale i z coraz wyższą jakością i zaawansowaniem technologicznym. W efekcie tradycyjne przewagi europejskiego przemysłu – skala, marka i inżynieria – przestają być wystarczające. Kluczowe znaczenie zyskuje produktywność, a także zdolność do szybkiej transformacji.

Konieczna zmiana modelu biznesowego

W tym kontekście zmiana modelu biznesowego nie jest wyborem, lecz koniecznością. Dotychczasowy model podwykonawczy, w którym polskie firmy funkcjonowały, produkując dla zachodnich sieci, charakteryzuje się niską marżą i wysoką presją cenową. Przejście w kierunku produkcji markowej – obejmującej własny design, kontrolę nad produktem oraz jego pozycjonowanie rynkowe – stanowi naturalną odpowiedź na zmieniające się warunki.

Dobrym przykładem transformacji jest Nowy Styl. W ciągu trzech dekad przeszedł drogę od producenta tanich krzeseł do jednego z globalnych liderów w zakresie kompleksowego wyposażania przestrzeni biurowych i publicznych. Rozwój ten opierał się nie tylko na wzroście skali, lecz przede wszystkim na budowie marki, kompetencji projektowych oraz zdolności do oferowania w większym stopniu usług niż produktów.

Zmiana nie jest wyłącznie kwestią marketingu. Odpowiednio zaplanowana produkcja markowa sprzyja wzrostowi produktywności całkowitej poprzez większą standaryzację, lepsze planowanie produkcji, a także optymalizację serii i wariantowości. W efekcie przedsiębiorstwo nie tylko zwiększa marżę, ale również poprawia efektywność wykorzystania zasobów. Tu rzuca się w oczy odmienne podejście rynku amerykańskiego (minimalna oczekiwana funkcjonalność oraz dużo i tanio) vs. europejskiego (większa personalizacja, czyli małe serie, dopieszczenie detali i wyższa cena). Nie zapominajmy o transformacji Chin.

Wartości zamiast ceny

Chińskie władze od pewnego czasu wyraźniej akcentują konieczność przejścia od wzrostu opartego na skali do modelu opartego na tzw. „nowych jakościowych siłach wytwórczych”, czyli produktywności, innowacji i technologii. Oznacza to, że konkurencja w sektorze meblarskim będzie w coraz większym stopniu opierać się nie na kosztach, lecz na zdolności do efektywnego tworzenia wartości. Celowo nie piszę o „tworzeniu innowacji”, bo to za mało. Musimy wyciągnąć najlepsze elementy z modelu amerykańskiego, europejskiego i chińskiego. Konieczne staje się przejście do modelu intensywnego, czyli wzrostu opartego na poprawie produktywności całkowitej. Mowa o lepszym wykorzystaniu pracy, kapitału, materiałów i energii, redukcji strat, skracaniu czasu przepływu, wykorzystaniu wiedzy zebranej w firmach.

Polska nie może już zakładać, że będzie najtańszym dostawcą dla Europy. Może jednak stać się jednym z najbardziej efektywnych i elastycznych producentów, zdolnych do konkurowania nie tylko ceną poszukiwanego produktu, ale przede wszystkim organizacją i zdolnością do zaspokojenia potrzeb klientów.

To nie jest zmiana kosmetyczna. To zmiana paradygmatu.

TEKST: Tomasz Wiktorski

Felieton ukazał się w miesięczniku BIZNES MEBLE, nr 5/2026.