Rynek wciąż potrzebuje technologów drewna
29 kwietnia, 2026 2026-04-29 10:28Rynek wciąż potrzebuje technologów drewna

Rynek wciąż potrzebuje technologów drewna
Dr hab. inż. Piotr Borysiuk, prof. SGGW, Dziekan Wydziału Technologii Drewna, o jubileuszu WTD, polskim szkolnictwie wyższym i jego bolączkach, a także o współpracy z przemysłem.
Wydział Technologii Drewna warszawskiej SGGW odchodzi w tym roku jubileusz 80 lat działalności dydaktycznej. Serdecznie gratuluję, bo to kawał pięknej historii, także w kontekście polskiej branży drzewnej i meblarskiej. Czy mógłby Pan pokrótce podsumować tych osiem dekad i przybliżyć najważniejsze dokonania WTD?
Historia naszego Wydziału od zawsze nierozerwalnie związana jest z historią całej branży drzewnej i meblarskiej w Polsce. Kształcenie na kierunku technologia drewna rozpoczęliśmy 15 lutego 1946 roku, gdy z inicjatywy prof. Franciszka Krzysika na SGGW przy Wydziale Leśnym powstał Oddział Technologii Drewna. Pięć lat później przekształcił się on w pierwszy w Polsce, a także jeden z pierwszych w Europie, Wydział Technologii Drewna. Był to wyraźny sygnał, że drewno i jego przetwórstwo staną się jednym z filarów rozwoju gospodarczego Polski. Wydział od początku łączył w sobie trzy dziedziny: inżynierię materiałową, technologię przetwórstwa oraz organizację i projektowanie procesów produkcyjnych. To oznacza, że myśląc o przemyśle drzewnym mieliśmy zawsze na uwadze cały łańcuch: od surowca do gotowego wyrobu.
Kolejne dekady to dynamiczne dostosowywanie programów studiów do potrzeb branży. Równocześnie z rozwojem przemysłu pojawiały się nowe wyzwania. Wydział reagował na nie wprowadzając nowe przedmioty i specjalizacje, nie zapominając jednak o tradycji. Niezaprzeczalnym dowodem tego jest prowadzona na kierunku technologia drewna, unikatowa w skali kraju specjalizacja konserwacji drewna zabytkowego.
Ważnym etapem dla Wydziału była przeprowadzka w 2003 r. na nowy kampus SGGW na Ursynowie i otwarcie nowoczesnej Hali Technologicznej. Pozwoliła ona na prowadzenie zajęć i badań w warunkach zbliżonych do przemysłowych. W 2014 roku uruchomiliśmy odrębny kierunek meblarstwo, zaprojektowany wspólnie z firmami meblarskimi. W minionym roku akademickim uruchomiliśmy również drugi stopień na tym kierunku. To stanowi ważny krok w budowaniu pełnej ścieżki kształcenia dla przyszłych menedżerów i projektantów branży meblarskiej.
Po reformie szkolnictwa wyższego w 2019 roku na bazie Wydziału powstał Instytut Nauk Drzewnych i Meblarstwa, który kontynuuje i rozwija nasz dorobek naukowy oraz współpracę z przemysłem. Wydział zaś pełni rolę jednostki dydaktycznej.
Historia Wydziału Technologii Drewna, którą Pan przybliżył, to także ludzie…
Patrząc na dotychczasowe dokonania Wydziału trzeba podkreślić, że o jego największym sukcesie stanowią ludzie, pokolenia absolwentów, którzy przez 80 lat współtworzyli oraz nadal współtworzą polski przemysł drzewny i meblarski jako technolodzy, konstruktorzy, menedżerowie, właściciele firm, eksperci ds. jakości czy innowacji. To oni są najlepszym dowodem na to, że decyzja sprzed 80 lat o uruchomieniu kształcenia w zakresie drzewnictwa było strzałem w dziesiątkę.
Dziś, patrząc na te osiem dekad możemy mówić o ciągłym wypełnianiu misji, od wizji prof. Krzysika, aż po czasy obecne i wyzwania związane z gospodarką obiegu zamkniętego, zrównoważonym rozwojem i transformacją cyfrową przemysłu. Wydział Technologii Drewna SGGW od zawsze był i będzie miejscem, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością, a nauka realnie wspiera rozwój branży.
Czy można postawić taką tezę, że ukończenie Wydziału Technologii Drewna jest równoznaczne z bezproblemowym znalezieniem pracy w przemyśle? Ilu mają Państwo średnio co roku absolwentów i jaki odsetek z nich znajduje pracę w branży?
Śmiało można stwierdzić, że ukończenie Wydziału Technologii Drewna SGGW to bilet do szybkiego zatrudnienia w przemyśle, i to nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Oczywiście żaden dyplom nie daje tak zwanej „stówki z automatu”. Jednak w przypadku naszej branży zapotrzebowanie na dobrze przygotowanych inżynierów utrzymuje się na wysokim poziomie od wielu lat.
Każdego roku nasz Wydział opuszcza około 50 absolwentów studiów I i II stopnia. To niewielka liczba w stosunku do potrzeb sektora drzewnego i meblarskiego, który jest jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki i jednym z liderów eksportu w Europie. Z naszych doświadczeń i rozmów z absolwentami wynika, że niemal wszyscy znajdują zatrudnienie w branży, bardzo często jeszcze w trakcie studiów lub zaraz po ich ukończeniu. Wielu z nich rozpoczyna pracę w firmach, w których wcześniej mieli praktyki, odbywali staże lub realizowali prace dyplomowe.
Czyli – jak rozumiem – liczba technologów drewna, którzy co roku opuszczają mury polskich uczelni jest wystarczająca? Pytam oczywiście w kontekście potrzeb przemysłu.
Z punktu widzenia przemysłu można stwierdzić wprost, że liczba technologów drewna kończących co roku polskie uczelnie jest niewystarczająca. Branża drzewna i meblarska, a także branże pokrewne, rozwijają się dynamicznie i ciągle zgłaszają zapotrzebowanie na dobrze przygotowanych inżynierów. Warto podkreślić, że w naszym kraju funkcjonują jedynie dwa Wydziały kształcące studentów z zakresu technologii drewna i praktycznie wszyscy znajdują zatrudnienie u pracodawców z branży. To z kolei oznacza, że zapotrzebowanie na specjalistów jest wysokie i rynek wciąż potrzebuje kolejnych kompetentnych technologów drewna.
Co aktualnie jest dla Państwa największym problemem? Demografia i spadająca liczba potencjalnych studentów? Niewystarczające przygotowanie kandydatów na studia, np. absolwentów liceów ogólnokształcących? A może coś jeszcze innego?
Oczywiście wyzwaniem pozostaje dziś demografia. Mniejsza liczba absolwentów szkół średnich naturalnie przekłada się na większą konkurencję między uczelniami. To problem systemowy, z którym musi mierzyć się całe szkolnictwo wyższe. Drugi równie ważny aspekt to zróżnicowane przygotowanie kandydatów, zwłaszcza w zakresie przedmiotów ścisłych. W przypadku technologii drewna i meblarstwa, które są kierunkami inżynierskimi, niezbędne są wiedza i umiejętności z matematyki, fizyki czy chemii. Dlatego też początkowe semestry dla części studentów są czasem intensywnego uzupełniania i wyrównywania wiadomości w tym zakresie.
Jeszcze jednym, mniej oczywistym problemem, o którym warto wspomnieć, jest świadomość społeczeństwa. Nadal zbyt mało młodych ludzi wie, jak nowoczesna, zaawansowana technologicznie i innowacyjna jest branża drzewna i meblarska. Praca z drewnem wciąż kojarzy się często z czymś prostym, mało rozwojowym i „pełnym wiórów”. To ma niewiele wspólnego z rzeczywistością nowoczesnych zakładów produkcyjnych. Naszym zadaniem jest więc nie tylko kształcenie, ale również aktywna promocja kierunków i uświadamianie, że to studia dające bardzo konkretne, poszukiwane na rynku pracy kompetencje i dające realne perspektywy zawodowe.
Obecnie technologia zmienia się tak szybko, że szkolnictwo zawodowe, najzwyczajniej w świecie nie nadąża za tymi zmianami. A czy szkolnictwo wyższe, choćby Państwa jednostka, nadąża?
Atutem naszego Wydziału jest ścisła i stała współpraca z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Są to między innymi działania dotyczące modernizacji i aktualizacji programów kształcenia. Nasi studenci w ramach zajęć odbywają wizyty studyjne w licznych zakładach przemysłowych z branży, gdzie mają okazję skonfrontować wiedzę teoretyczną z praktyką oraz zapoznać się „od podszewki” z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi.
Wydział nasz dysponuje również Halą Technologiczną wyposażoną m.in. w najnowocześniejsze obrabiarki firmy HOMAG. To pozwala nam prowadzić zajęcia w warunkach zbliżonych do realiów przemysłowych. Nasi studenci uczą się wykorzystywać aktualne systemy CAD/CAM, a także zapoznają się ze specjalistycznym oprogramowaniem, użytkowanym w firmach przemysłu drzewnego. Kadrę z naszej uczelni wspierają również praktycy z przemysłu, którzy regularnie prowadzą u nas seminaria i wykłady, dzieląc się najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi oraz swoim doświadczeniem rynkowym. Na potrzeby tych spotkań mamy zarezerwowane w planie specjalne seminaria otwarte „Między nauką a praktyką”. Dzięki tym działaniom jesteśmy w stanie efektywnie nadążać za szybkim rozwojem przemysłu drzewnego.
Czy Pańskim zdaniem programy nauczania, choćby w Państwa jednostce, odpowiadają na realne potrzeby przemysłu? Na co faktycznie branża ma wpływ jeśli chodzi choćby o dydaktykę?
Programy nauczania na Wydziale są tworzone z myślą o potrzebach przemysłu drzewnego i regularnie we współpracy z branżą aktualizowane. Przedstawiciele firm drzewnych i meblarskich uczestniczą w konsultacjach i opiniują programy studiów, oraz na bieżąco w ramach Rady Programowej wspierają Wydział w realizacji dydaktyki. Studenci mają możliwość odbywania praktyk i staży w zakładach produkcyjnych, zaś branża ma również realny wpływ na tematykę i zakres prac dyplomowych.
Obecnie Wydział nasz uczestniczy w projekcie FERS2 „Kształcenie na potrzeby gospodarki”, który pozwala nam jeszcze ściślej powiązać programy studiów z oczekiwaniami rynku pracy, rozwijać kompetencje praktyczne studentów oraz wdrażać nowoczesne formy kształcenia. Uczelnia musi oczywiście zachować akademicki charakter i dbać o solidne podstawy inżynierskie studentów, ale jesteśmy przekonani, że tylko ścisła współpraca z przemysłem gwarantuje, że absolwent będzie nie tylko dobrze wykształcony, lecz także realnie przygotowany do pracy w dynamicznie zmieniającym się przemyśle drzewnym i meblarskim.
W ostatnich 20 latach umowy o współpracy z Wydziałem Technologii Drewna SGGW podpisało ponad 100 firm. Czego dotyczy ta współpraca? Czy można powiedzieć, że dzisiaj przemysł jest współgospodarzem na uczelni?
Rzeczywiście, podpisaliśmy szereg umów o współpracy z wieloma firmami z sektora drzewnego. Współpraca ta ma bardzo konkretny, praktyczny wymiar. Dotyczy ona przede wszystkim współtworzenia i konsultowania programów kształcenia, prowadzenia przez praktyków wykładów i seminariów, organizacji praktyk i staży studenckich, czy też realizacji prac inżynierskich i magisterskich. Firmy wspierają nasz wydział również w doposażaniu laboratoriów w materiały dydaktyczne, nowoczesny sprzęt i specjalistyczne oprogramowanie.
Kolejne możliwości i obopólne korzyści rysują się w ramach powoływanego właśnie do życia Centrum Drewna i Konstrukcji Drewnianych SGGW w Warszawie przy Instytucie Nauk Drzewnych i Meblarstwa oraz Instytucie Inżynierii Lądowej w ścisłej współpracy z Instytutem Techniki Budowlanej i Stowarzyszeniem Energooszczędne Domy Gotowe. W planach jest kompleksowe wsparcie dla budownictwa drewnianego w Polsce oraz procesu dydaktycznego w tym zakresie. Firmy wspierają nas również w działalności pozadydaktycznej jak organizacja Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Wiedzy o Drewnie czy też Festiwalu drewna.
W wielu przypadkach współpraca ma charakter długofalowy – obejmuje zarówno dydaktykę, jak i prowadzenie wspólnych prac badawczo-rozwojowych. Firmy widzą nasz Wydział jako partnera merytorycznego, a my traktujemy przemysł jako naturalne środowisko funkcjonowania naszych absolwentów. Czy można powiedzieć, że przemysł jest dziś współgospodarzem na uczelni? W pewnym sensie – tak. Oczywiście uczelnia zachowuje autonomię akademicką i odpowiada za poziom naukowy kształcenia. Natomiast branża ma realny wpływ na kierunki rozwoju dydaktyki czy też profil kompetencyjny absolwentów.
W przyszłym roku akademickim do kierunków – technologii drewna oraz meblarstwa – dołączy trzeci: materiały naturalne i wzornictwo. Czy na jego powołania wpływ miała branża meblarska, czy może to niezależna od przemysłu inicjatywa? Ilu studentów będzie studiowało na nowym kierunku?
Nowy kierunek „Materiały naturalne i wzornictwo” jest inicjatywą osadzoną w realiach gospodarczych. Jego koncepcja powstała w odpowiedzi na sygnały płynące z otoczenia społeczno-gospodarczego – w tym również branży meblarskiej oraz zmieniającego się podejścia do wykorzystania surowców naturalnych. W tym zakresie firmy coraz mocniej akcentują potrzebę łączenia przez absolwentów kompetencji materiałowych, technologicznych i projektowych. Można więc powiedzieć, że to kierunek współtworzony w dialogu z przemysłem. Choć oczywiście zachowuje akademicki charakter i szerszą perspektywę – obejmującą również innowacje materiałowe i aspekty środowiskowe.
Nowy kierunek ma kształcić specjalistów, którzy będą potrafili łączyć inżynierskie rozumienie materiału z kompetencjami z zakresu wzornictwa i kreowania produktu. Jeśli chodzi o skalę kształcenia, planujemy umiarkowany, jakościowy nabór – na poziomie 60 studentów na pierwszym roku. Chcemy, aby była to grupa, która pozwoli na intensywną pracę projektową i bliski kontakt z kadrą oraz partnerami przemysłowymi.
Dziękuję za rozmowę.
ROZMAWIAŁ: Marek Hryniewicki
Wywiad ukazał się w miesięczniku BIZNES MEBLE, nr 4/2026.