Branża

Rynek wciąż potrzebuje technologów drewna

Dr hab. inż. Piotr Borysiuk, prof. SGGW, Dziekan Wydziału Technologii Drewna.

Rynek wciąż potrzebuje technologów drewna

Dr hab. inż. Piotr Borysiuk, prof. SGGW, Dziekan Wydziału Technologii Drewna, o jubileuszu WTD, polskim szkolnictwie wyższym i jego bolączkach, a także o współpracy z przemysłem.

Wydział Technologii Drewna warszawskiej SGGW odchodzi w tym roku jubileusz 80 lat działalności dydaktycznej. Serdecznie gratuluję, bo to kawał pięknej historii, także w kontekście polskiej branży drzewnej i meblarskiej. Czy mógłby Pan pokrótce podsumować tych osiem dekad i przybliżyć najważniejsze dokonania WTD?

Historia naszego Wydziału od zawsze nierozerwalnie związana jest z historią całej branży drzewnej i meblarskiej w Polsce. Kształcenie na kierunku technologia drewna rozpoczęliśmy 15 lutego 1946 roku, gdy z inicjatywy prof. Franciszka Krzysika na SGGW przy Wydziale Leśnym powstał Oddział Technologii Drewna. Pięć lat później przekształcił się on w pierwszy w Polsce, a także jeden z pierwszych w Europie, Wydział Technologii Drewna. Był to wyraźny sygnał, że drewno i jego przetwórstwo staną się jednym z filarów rozwoju gospodarczego Polski. Wydział od początku łączył w sobie trzy dziedziny: inżynierię materiałową, technologię przetwórstwa oraz organizację i projektowanie procesów produkcyjnych. To oznacza, że myśląc o przemyśle drzewnym mieliśmy zawsze na uwadze cały łańcuch: od surowca do gotowego wyrobu.

Kolejne dekady to dynamiczne dostosowywanie programów studiów do potrzeb branży. Równocześnie z rozwojem przemysłu pojawiały się nowe wyzwania. Wydział reagował na nie wprowadzając nowe przedmioty i specjalizacje, nie zapominając jednak o tradycji. Niezaprzeczalnym dowodem tego jest prowadzona na kierunku technologia drewna, unikatowa w skali kraju specjalizacja konserwacji drewna zabytkowego.

Ważnym etapem dla Wydziału była przeprowadzka w 2003 r. na nowy kampus SGGW na Ursynowie i otwarcie nowoczesnej Hali Technologicznej. Pozwoliła ona na prowadzenie zajęć i badań w warunkach zbliżonych do przemysłowych. W 2014 roku uruchomiliśmy odrębny kierunek meblarstwo, zaprojektowany wspólnie z firmami meblarskimi. W minionym roku akademickim uruchomiliśmy również drugi stopień na tym kierunku. To stanowi ważny krok w budowaniu pełnej ścieżki kształcenia dla przyszłych menedżerów i projektantów branży meblarskiej.

Po reformie szkolnictwa wyższego w 2019 roku na bazie Wydziału powstał Instytut Nauk Drzewnych i Meblarstwa, który kontynuuje i rozwija nasz dorobek naukowy oraz współpracę z przemysłem. Wydział zaś pełni rolę jednostki dydaktycznej.

Historia Wydziału Technologii Drewna, którą Pan przybliżył, to także ludzie…

Patrząc na dotychczasowe dokonania Wydziału trzeba podkreślić, że o jego największym sukcesie stanowią ludzie, pokolenia absolwentów, którzy przez 80 lat współtworzyli oraz nadal współtworzą polski przemysł drzewny i meblarski jako technolodzy, konstruktorzy, menedżerowie, właściciele firm, eksperci ds. jakości czy innowacji. To oni są najlepszym dowodem na to, że decyzja sprzed 80 lat o uruchomieniu kształcenia w zakresie drzewnictwa było strzałem w dziesiątkę.

Dziś, patrząc na te osiem dekad możemy mówić o ciągłym wypełnianiu misji, od wizji prof. Krzysika, aż po czasy obecne i wyzwania związane z gospodarką obiegu zamkniętego, zrównoważonym rozwojem i transformacją cyfrową przemysłu. Wydział Technologii Drewna SGGW od zawsze był i będzie miejscem, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością, a nauka realnie wspiera rozwój branży.

Czy można postawić taką tezę, że ukończenie Wydziału Technologii Drewna jest równoznaczne z bezproblemowym znalezieniem pracy w przemyśle? Ilu mają Państwo średnio co roku absolwentów i jaki odsetek z nich znajduje pracę w branży?

Śmiało można stwierdzić, że ukończenie Wydziału Technologii Drewna SGGW to bilet do szybkiego zatrudnienia w przemyśle, i to nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Oczywiście żaden dyplom nie daje tak zwanej „stówki z automatu”. Jednak w przypadku naszej branży zapotrzebowanie na dobrze przygotowanych inżynierów utrzymuje się na wysokim poziomie od wielu lat.

Każdego roku nasz Wydział opuszcza około 50 absolwentów studiów I i II stopnia. To niewielka liczba w stosunku do potrzeb sektora drzewnego i meblarskiego, który jest jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki i jednym z liderów eksportu w Europie. Z naszych doświadczeń i rozmów z absolwentami wynika, że niemal wszyscy znajdują zatrudnienie w branży, bardzo często jeszcze w trakcie studiów lub zaraz po ich ukończeniu. Wielu z nich rozpoczyna pracę w firmach, w których wcześniej mieli praktyki, odbywali staże lub realizowali prace dyplomowe.

Czyli – jak rozumiem – liczba technologów drewna, którzy co roku opuszczają mury polskich uczelni jest wystarczająca? Pytam oczywiście w kontekście potrzeb przemysłu.

Z punktu widzenia przemysłu można stwierdzić wprost, że liczba technologów drewna kończących co roku polskie uczelnie jest niewystarczająca. Branża drzewna i meblarska, a także branże pokrewne, rozwijają się dynamicznie i ciągle zgłaszają zapotrzebowanie na dobrze przygotowanych inżynierów. Warto podkreślić, że w naszym kraju funkcjonują jedynie dwa Wydziały kształcące studentów z zakresu technologii drewna i praktycznie wszyscy znajdują zatrudnienie u pracodawców z branży. To z kolei oznacza, że zapotrzebowanie na specjalistów jest wysokie i rynek wciąż potrzebuje kolejnych kompetentnych technologów drewna.

Co aktualnie jest dla Państwa największym problemem? Demografia i spadająca liczba potencjalnych studentów? Niewystarczające przygotowanie kandydatów na studia, np. absolwentów liceów ogólnokształcących? A może coś jeszcze innego?

Oczywiście wyzwaniem pozostaje dziś demografia. Mniejsza liczba absolwentów szkół średnich naturalnie przekłada się na większą konkurencję między uczelniami. To problem systemowy, z którym musi mierzyć się całe szkolnictwo wyższe. Drugi równie ważny aspekt to zróżnicowane przygotowanie kandydatów, zwłaszcza w zakresie przedmiotów ścisłych. W przypadku technologii drewna i meblarstwa, które są kierunkami inżynierskimi, niezbędne są wiedza i umiejętności z matematyki, fizyki czy chemii. Dlatego też początkowe semestry dla części studentów są czasem intensywnego uzupełniania i wyrównywania wiadomości w tym zakresie.

Jeszcze jednym, mniej oczywistym problemem, o którym warto wspomnieć, jest świadomość społeczeństwa. Nadal zbyt mało młodych ludzi wie, jak nowoczesna, zaawansowana technologicznie i innowacyjna jest branża drzewna i meblarska. Praca z drewnem wciąż kojarzy się często z czymś prostym, mało rozwojowym i „pełnym wiórów”. To ma niewiele wspólnego z rzeczywistością nowoczesnych zakładów produkcyjnych. Naszym zadaniem jest więc nie tylko kształcenie, ale również aktywna promocja kierunków i uświadamianie, że to studia dające bardzo konkretne, poszukiwane na rynku pracy kompetencje i dające realne perspektywy zawodowe.

Obecnie technologia zmienia się tak szybko, że szkolnictwo zawodowe, najzwyczajniej w świecie nie nadąża za tymi zmianami. A czy szkolnictwo wyższe, choćby Państwa jednostka, nadąża?

Atutem naszego Wydziału jest ścisła i stała współpraca z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Są to między innymi działania dotyczące modernizacji i aktualizacji programów kształcenia. Nasi studenci w ramach zajęć odbywają wizyty studyjne w licznych zakładach przemysłowych z branży, gdzie mają okazję skonfrontować wiedzę teoretyczną z praktyką oraz zapoznać się „od podszewki” z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi.

Wydział nasz dysponuje również Halą Technologiczną wyposażoną m.in. w najnowocześniejsze obrabiarki firmy HOMAG. To pozwala nam prowadzić zajęcia w warunkach zbliżonych do realiów przemysłowych. Nasi studenci uczą się wykorzystywać aktualne systemy CAD/CAM, a także zapoznają się ze specjalistycznym oprogramowaniem, użytkowanym w firmach przemysłu drzewnego. Kadrę z naszej uczelni wspierają również praktycy z przemysłu, którzy regularnie prowadzą u nas seminaria i wykłady, dzieląc się najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi oraz swoim doświadczeniem rynkowym. Na potrzeby tych spotkań mamy zarezerwowane w planie specjalne seminaria otwarte „Między nauką a praktyką”. Dzięki tym działaniom jesteśmy w stanie efektywnie nadążać za szybkim rozwojem przemysłu drzewnego.

Czy Pańskim zdaniem programy nauczania, choćby w Państwa jednostce, odpowiadają na realne potrzeby przemysłu? Na co faktycznie branża ma wpływ jeśli chodzi choćby o dydaktykę?

Programy nauczania na Wydziale są tworzone z myślą o potrzebach przemysłu drzewnego i regularnie we współpracy z branżą aktualizowane. Przedstawiciele firm drzewnych i meblarskich uczestniczą w konsultacjach i opiniują programy studiów, oraz na bieżąco w ramach Rady Programowej wspierają Wydział w realizacji dydaktyki. Studenci mają możliwość odbywania praktyk i staży w zakładach produkcyjnych, zaś branża ma również realny wpływ na tematykę i zakres prac dyplomowych.

Obecnie Wydział nasz uczestniczy w projekcie FERS2 „Kształcenie na potrzeby gospodarki”, który pozwala nam jeszcze ściślej powiązać programy studiów z oczekiwaniami rynku pracy, rozwijać kompetencje praktyczne studentów oraz wdrażać nowoczesne formy kształcenia. Uczelnia musi oczywiście zachować akademicki charakter i dbać o solidne podstawy inżynierskie studentów, ale jesteśmy przekonani, że tylko ścisła współpraca z przemysłem gwarantuje, że absolwent będzie nie tylko dobrze wykształcony, lecz także realnie przygotowany do pracy w dynamicznie zmieniającym się przemyśle drzewnym i meblarskim.

W ostatnich 20 latach umowy o współpracy z Wydziałem Technologii Drewna SGGW podpisało ponad 100 firm. Czego dotyczy ta współpraca? Czy można powiedzieć, że dzisiaj przemysł jest współgospodarzem na uczelni?

Rzeczywiście, podpisaliśmy szereg umów o współpracy z wieloma firmami z sektora drzewnego. Współpraca ta ma bardzo konkretny, praktyczny wymiar. Dotyczy ona przede wszystkim współtworzenia i konsultowania programów kształcenia, prowadzenia przez praktyków wykładów i seminariów, organizacji praktyk i staży studenckich, czy też realizacji prac inżynierskich i magisterskich. Firmy wspierają nasz wydział również w doposażaniu laboratoriów w materiały dydaktyczne, nowoczesny sprzęt i specjalistyczne oprogramowanie.

Kolejne możliwości i obopólne korzyści rysują się w ramach powoływanego właśnie do życia Centrum Drewna i Konstrukcji Drewnianych SGGW w Warszawie przy Instytucie Nauk Drzewnych i Meblarstwa oraz Instytucie Inżynierii Lądowej w ścisłej współpracy z Instytutem Techniki Budowlanej i Stowarzyszeniem Energooszczędne Domy Gotowe. W planach jest kompleksowe wsparcie dla budownictwa drewnianego w Polsce oraz procesu dydaktycznego w tym zakresie. Firmy wspierają nas również w działalności pozadydaktycznej jak organizacja Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Wiedzy o Drewnie czy też Festiwalu drewna.

W wielu przypadkach współpraca ma charakter długofalowy – obejmuje zarówno dydaktykę, jak i prowadzenie wspólnych prac badawczo-rozwojowych. Firmy widzą nasz Wydział jako partnera merytorycznego, a my traktujemy przemysł jako naturalne środowisko funkcjonowania naszych absolwentów. Czy można powiedzieć, że przemysł jest dziś współgospodarzem na uczelni? W pewnym sensie – tak. Oczywiście uczelnia zachowuje autonomię akademicką i odpowiada za poziom naukowy kształcenia. Natomiast branża ma realny wpływ na kierunki rozwoju dydaktyki czy też profil kompetencyjny absolwentów.

W przyszłym roku akademickim do kierunków – technologii drewna oraz meblarstwa – dołączy trzeci: materiały naturalne i wzornictwo. Czy na jego powołania wpływ miała branża meblarska, czy może to niezależna od przemysłu inicjatywa? Ilu studentów będzie studiowało na nowym kierunku?

Nowy kierunek „Materiały naturalne i wzornictwo” jest inicjatywą osadzoną w realiach gospodarczych. Jego koncepcja powstała w odpowiedzi na sygnały płynące z otoczenia społeczno-gospodarczego – w tym również branży meblarskiej oraz zmieniającego się podejścia do wykorzystania surowców naturalnych. W tym zakresie firmy coraz mocniej akcentują potrzebę łączenia przez absolwentów kompetencji materiałowych, technologicznych i projektowych. Można więc powiedzieć, że to kierunek współtworzony w dialogu z przemysłem. Choć oczywiście zachowuje akademicki charakter i szerszą perspektywę – obejmującą również innowacje materiałowe i aspekty środowiskowe.

Nowy kierunek ma kształcić specjalistów, którzy będą potrafili łączyć inżynierskie rozumienie materiału z kompetencjami z zakresu wzornictwa i kreowania produktu. Jeśli chodzi o skalę kształcenia, planujemy umiarkowany, jakościowy nabór – na poziomie 60 studentów na pierwszym roku. Chcemy, aby była to grupa, która pozwoli na intensywną pracę projektową i bliski kontakt z kadrą oraz partnerami przemysłowymi.

Dziękuję za rozmowę.

ROZMAWIAŁ: Marek Hryniewicki

Wywiad ukazał się w miesięczniku BIZNES MEBLE, nr 4/2026.