Branża

Zmiany klimatyczne

Jaka jest przyszłość AI w biznesie - zastanawia się w najnowszym felietonie Tomasz Wiktorski, właściciel B+R Studio Tomasz Wiktorski.

Zmiany klimatyczne

Od wielu lat wskaźnikiem klimatu branży meblarskiej na rozpoczynający się rok były targi IMM w Kolonii. W tym roku targi odwołano. Wiele to mówi o klimacie branżowym u naszego największego partnera handlowego.

Parafrazując stare azjatyckie przysłowie problemy jednych są szansą dla drugich. Na nieobecności IMM prawdopodobnie skorzystają targi MEBLE POLSKA. Frekwencja zapowiada się rekordowo. Zarówno wystawców, jak i zwiedzających. Według moich informacji również delegacje z USA wybierają się na targi do Poznania. Przygotujcie więc amerykańskie kolekcje! Polscy meblarze potrzebują impulsu, aby wyrwać się z marazmu, który pogrąża część firm razem z przedłużającym się kryzysem.

Mniej za więcej

Właśnie ukończyłem 15. edycję raportu Polskie Meble Outlook 2025. Zachęcając do zapoznania się z nim chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Pozwolę sobie skupić się na kwestiach średnich wolumenów i średnich cen w eksporcie i imporcie. Średnia cena eksportowanych z Polski mebli systematycznie rośnie. Ostatnio, w 2024 roku, sięgnęła 3.494 euro za tonę, czyli o 1% więcej niż w poprzednim roku i aż o 27% więcej niż w 2021 roku!

Najwyraźniej ofertę polskiego meblarstwa ceni się coraz bardziej na świecie, a ono przesuwa się z ofertą w kierunku wyżej wycenianych półek cenowych. Jest jednak pewne „ale”. Wolumen eksportowanych mebli, liczony w kilogramach w ubiegłym roku zmalał o 1%. Czyli niedużo… Tyle że w porównaniu do 2021 wolumen zmalał blisko o 16%. Mniej za więcej. To hasło już przywoływałem we wcześniejszych felietonach. Czysta ekonomia. Wyższa cena równa się niższa sprzedaż.

Popatrzmy teraz na import. Średnie ceny w imporcie ostatnio spadły o 4%, chociaż w perspektywie 2021 roku wzrosły o 18%. Wyraźnie mniej niż wskazane ceny polskiego eksportu. Gdyby przyjrzeć się poszczególnym kategoriom, to znajdziemy takie, gdzie cena importu nawet spadła w porównaniu do 2021 roku. Dodajmy jeszcze wolumen importu dla pełnego obrazu. W 2024 roku wzrósł on o 15%. Z perspektywy 2021 roku jest jednak niższy o 8%.

Wchodząc w szczegóły analiz można jeszcze zauważyć, że średnia różnica pomiędzy polskim eksportem a importem wyraźnie spadła. Zazwyczaj średnia cena eksportowanych z Polski mebli była niższa niż cena towarów importowanych. W 2022 roku różnica ta wynosiła aż 560 euro za tonę na korzyść mebli z Polski. W 2024 roku skurczyła się jednak zaledwie do 124 euro.

Zmiany klimatyczne także w handlu meblami

Nic zatem dziwnego, że część firm ma problemy. Tani import – szczególnie z Azji, z Chin (+35%) i Wietnamu (+49%), wypiera droższe meble z Polski. Jeśli dana firma nie potrafi znaleźć i przekonać odbiorców do swoich droższych mebli, to ma problemy.

W 2024 roku eksport Polskich mebli wzrósł tylko do kilku krajów. To m.in. Ukraina, USA, Czechy, a także Holandia. W przypadku pozostałych państw albo był w okolicach „zera”, albo wyraźnie na minusie. Zmiany klimatyczne w zakresie międzynarodowego handlu meblami są wyraźne.

Dołóżmy do tego forsowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska ograniczenie podaży drewna w imię ochrony lasów i walki ze zmieniającym się klimatem. Ceny drewna, nawet przy spadającym popycie na polskie meble, są nadal wysokie. Wyłączone z użytkowania lasy wkrótce zgniją. Płace wzrosną, ale ludzie stracą prace. A my kupimy meble z azjatyckiego drewna, zwiększając przy okazji emisję CO2. Czy aby ta sytuacja nie przypomina walki z termometrami rtęciowymi, aby wprowadzić energooszczędne żarówki z rtęcią?

Patrząc na spadającą dynamikę wydajności polskiej branży meblarskiej, ograniczeń podaży surowca, a także rosnących kosztów pracy i energii przedstawiłem w raporcie Polskie Meble Outlook 2025 prognozę spadającej wartości branży meblarskiej. Nota bene zapraszam do lektury całego raportu, ponieważ kluczowych danych jest tam więcej.

Czego powinniśmy się domagać w bieżącej sytuacji? Mądrej Polityki Leśnej Państwa – przeanalizowanej i przeliczonej, a nie chaotycznych, nieuzasadnionych haseł wyborczych, które tylko chwytliwie brzmią. Takich jak pejoratywnie brzmiące „Wyłączymy z wycinki…!”

ZOBACZ TAKŻE: Wycinka branży przemysłu drzewnego

Drogi Rządzie! Przestań piłować gałąź, na której wszyscy siedzimy.

Co może ożywić jeszcze rynek mebli? Pokój w Ukrainie.

TEKST: Tomasz Wiktorski

Felieton ukazał się w miesięczniku BIZNES.meble.pl, nr 2/2025.